Rząd wprowadza obligacje antyinflacyjne. Oszczędności dalej będą topnieć, ale wolniej

Zapowiedziane przez premiera nowe obligacje mają być alternatywą dla lokat, ale i tak nie ochronią oszczędności przed galopującą inflacją.
nowe obligacje antyinflacyjne
Nowe obligacje antyinflacyjne mają chronić oszczędności Polaków – przekonywał Mateusz Morawiecki podczas Impact 2022. Foto: Kancelaria Premiera

Podczas środowego wystąpienia na kongresie Impact 2022 premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wprowadzenie nowych obligacji, których celem będzie ochrona oszczędności Polaków przed postępującą inflacją. Ich oprocentowanie ma wynosić tyle, ile wysokość stopy referencyjnej NBP.

Morawiecki atakuje banki i zapowiada wprowadzenie nowych obligacji antyinflacyjnych

– Apeluję do prezesów banków: przebudźcie się. Depozyty nie mogą być oprocentowane na obecnym poziomie. To niezdrowy model gospodarczy – mówił premier Mateusz Morawiecki podczas środowego wystąpienia na Impact 2022. Chodzi o sytuację, w której mimo znacznych wzrostów stóp procentowych, banki komercyjne nie kwapią się do podnoszenia oprocentowania lokat i depozytów.

W dalszej części wystąpienia premier poinformował, że Ministerstwo Finansów zaproponowało wprowadzenie nowych, jednorocznych obligacji antyinflacyjnych, których oprocentowanie pozwoli na ochronę oszczędności Polaków.

„Chcę powiedzieć o dobrej propozycji ze strony Ministerstwa Finansów, wdrażamy nowe typy obligacji, które będą korzystne dla Polaków i będą wyznaczały pewnego rodzaju benchmark właśnie po to, by wielkie korporacje finansowe nie były tymi, które skorzystają na trwających obecnie turbulencjach gospodarczych” – mówił w premier Mateusz Morawiecki, insynuując, że powinno jednocześnie skłonić to banki do podniesienia oprocentowania lokat.

Premier poinformował, że nowa roczna obligacja ma być ściśle związana z wysokością stóp procentowych, a konkretnie stopą referencyjną, która po ostatnim posiedzeniu RPP podskoczyła już do poziomu 5,25%.

Morawiecki wskazał jednocześnie, że mimo iż obligacje Skarbu Państwa o podwyższonym oprocentowaniu są już dostępne dla Polaków w PKO BP, to rząd planuje powiększenie ich rentowności o dodatkową marżę ponad stopę referencyjną, a także powiększenie sieci banków, w których będzie można dokonać ich zakupu.

“Sieć zostanie powiększona do 1,5 tys. placówek, poza tym obligacje będzie można kupić przez telefon, przez internet. Będą to obligacje bardzo mocno chroniące Polaków przed inflacją” – przekonywał Morawiecki, zapowiadając wprowadzenie nowych papierów.

Nowe obligacje antyinflacyjne zapowiadane przez premiera mogą być alternatywą dla lokat, jednak biorąc pod uwagę ostatnie odczyty inflacyjne i tak nie pozwolą na ochronę oszczędności Polaków przed postępującą inflacją, na co od razu zwrócili uwagę finansiści i ekonomiści.

– Obligacje oprocentowane na 5,25% po podatku Belki dadzą realnie 4,25%. To 1/3 inflacji. Rozwiązanie rządu ani nie chroni oszczędności, ani nie zwiększy skłonności do oszczędzania. Nie rozwiąże żadnego istotnego problemu – pisze dziś Michał Przybylak, wiceprzewodniczący wielkopolskiej Nowoczesnej.

Do kwestii propozycji Ministerstwa Finansów zapowiedzianych dziś przez Morawieckiego od razu odnieśli się także politycy opozycji, którzy nie pozostawili na pomyśle suchej nitki.

“Żałosna propozycja rządu, który dziś sprzedaje obligacje międzynarodowym instytucjom finansowym za 7%, a oferuje Polakom łaskawie 5% – napisał rzecznik PO Jan Grabiec i dodał, że wysokość oprocentowania obligacji powinna wynosić tyle, ile poziom inflacji.

W nieco innym tonie do nowych obligacji antyinflacyjnych odniósł się zaś Krzysztof Bosak, który uznał, że zaproponowane przez MF rozwiązanie jest korzystne, a rząd “powoli zaczyna realizować propozycje gospodarcze” Konfederacji.

Total
19
Shares
Related Posts