“Na ochroniarza”. Tak sklepy chcą omijać zakaz handlu w Polsce

zakaz handlu na ochroniarza
Intermarche omija zakaz handlu “na ochroniarza”. Zdjęcie: materiały prasowe Intermarche.

Mimo zaostrzenia przepisów dotyczących zakazu handlu w niedzielę, niektóre sieci handlowe oraz franczyzobiorcy większych marek robią, co mogą, aby ominąć przepisy. Na ciekawy pomysł wpadło kilka placówek Intermarche.

Zakaz handlu coraz dotkliwszy

Po tym, jak na początku tego roku ustawodawcy zaostrzyli przepisy dotyczące zakazu handlu, wiele brandów spożywczych, w tym największych w kraju dyskontów nie mogło już korzystać z luki w przepisach, które pozwalały im na otwieranie swoich placówek.

Do najpopularniejszych pomysłów, dzięki którym sklepy w niedziele realnie mogły być otwarte, należało tworzenie placówek pocztowych czy punktów nadań / odbiorów paczek. Ten “proceder” skutecznie ukrócono 1 lutego, co nie znaczy, że sklepy zrezygnowały z poszukiwania alternatywnych sposobów umożliwiających im otwarcie swoich placówek w dni ustawowo wolne od pracy w handlu.

Niedawno pisaliśmy o tym, jak jeden z najpopularniejszych dyskontów w Polsce, Biedronka, próbowała otworzyć ponad 600 sklepów w ramach akcji stworzenia w swoich marketach czytelni lub wypożyczalni książek. Ostatecznie sieć zrezygnowała z tego pomysłu po interwencjach poselskich oraz sprzeciwie związków zawodowych.

Inne sklepy postawiły np. na zakład pogrzebowy czy dworzec autobusowy. Kilka placówek Intermarche stara się zaś omijać zakaz handlu na ochroniarza.

Intermarche omija zakaz handlu “na ochroniarza”

Przykładem sklepu Intermarche, który wdrożył rozwiązanie teoretycznie umożliwiające mu działanie w niedziele niehandlowe, jest placówka zlokalizowana w Tarnowie. Jak donoszą wiadomoscihandlowe.pl, franczyzobiorca sieci nazwał swój sklep Intermarche Go. Nie ma w nim – przynajmniej w niedzielę – kasjerek, ani obsługi klienta. Jest za to ochroniarz, a zakupy możemy zrobić wyłącznie w kasie samoobsługowej.

Co istotne, ochroniarz nie pomoże nam w trakcie robienia zakupów, a także nie potwierdzi naszego wieku. Oznacza to, że w danym sklepie nie kupimy ani alkoholu, ani papierosów. Kolejną niedogodnością może być konieczność płatności jedynie kartą, co wynika z braku kasjerek, które mogłyby przyjąć gotówkę i wydać ewentualną resztę.

Jeśli pomysł tarnowskiego marketu się przyjmie, możemy oczekiwać, że w ślad za nim – a więc stworzeniu placówek bezobsługowych – pójdą niebawem inne duże dyskonty, a może i całe sieci spożywcze.

Total
0
Shares
Related Posts