NIK zbadała dodatki covidowe. Niektórzy medycy za 30 minut pracy otrzymywali po 15 tys. zł

NIK skontrolowała dodatki covidowe w kilku placówkach medycznych. Wyniki mogą szokować. Niektórzy medycy otrzymywali nawet 15 tys. zł. za 30 minut pracy. Inni pobrali je kilkukrotnie. To jednak nie wszystko.
dodatki covidowe nik
NIK zbadała dodatki covidowe w szpitalach na terenie woj. zachodniopomorskiego. Zdjęcie: Pavel Danilyuk Pexels

Najwyższa Izba Kontroli poinformowała o wynikach kontroli wypłacanych personelowi medycznemu dodatków covidowych. Zasady naliczania świadczenia budzą wątpliwości, a przeprowadzone kontrole wykazały, że niektórzy medycy mogli pobrać je nawet kilkukrotnie. Rekordziści otrzymywali ponad 40 tys. zł w skali miesiąca. Inni dostali 15 tysięcy za … pół godziny pracy.

NIK kontroluje dodatki covidowe

O tym, że Najwyższa Izba Kontroli bierze się za sprawdzanie zasadności i sposobów przyznawania dodatków covidowych poinformowano już w zeszłym roku. Było to wynikiem medialnych doniesień o tym, że dodatki mogą być przyznawane w sposób nieuprawniony.

Pod lupę poszły trzy szpitale z województwa zachodniopomorskiego oraz tamtejszy oddział Narodowego Funduszu Zdrowia. Jak poinformowano w czerwcu 2021 roku “NIK oceni prawidłowość ustalenia jego [dodatku – red.] wysokości”.

Dodatek covidowy. Wyniki kontroli NIK. Ponad 40 tys. w miesiąc

W piątek 6 maja podczas posiedzenia “Parlamentarnego Zespołu ds. Nadużyć i Naruszeń Prawa w związku z COVID-19” kontrolerzy wykazali, że w kontrolowanych placówkach doszło do nieprawidłowości w sposobach naliczania dodatków covidowych, przez co niektórzy medycy otrzymali je nawet kilkukrotnie.

“Brak przejrzystych zasad naliczania dodatków covidowych oraz wysokie ryzyko przyznawania ich w sposób nieuprawniony – to wnioski z pierwszych wystąpień pokontrolnych NIK dotyczących finansowania walki z epidemią COVID-19”. – poinformowała kilka dni temu Najwyższa Izba Kontroli.

Jak przekazała Bogumiła Mędrzak ze szczecińskiej delegatury NIK. – W zachodniopomorskim oddziale NFZ w listopadzie 2020 roku dodatki w kwocie od 15 010 zł do 38 640 zł wypłacono 66 osobom, w tym 63 osobom przyznano dodatek dwukrotnie, a trzem trzykrotnie.

Nie lepiej sytuacja wyglądała w kolejnych miesiącach. “W grudniu 2020 roku 75 osób dostało dodatki w kwocie od 15 101 zł do 33 458 zł, w tym 72 osoby dwukrotnie, a 3 trzykrotnie. W styczniu 2021 roku dodatek covidowy kilkukrotnie otrzymało 79 medyków, w lutym zaś 64.

Dodatki covidowe dla medyków. 15 tysięcy złotych za 30 minut pracy

Za ciekawy przykład nieprawidłowości stwierdzonych przez NIK może służyć sytuacja, w której medycy otrzymali 15 tysięcy złotych (górny limit dodatku covidowego określony przez Ministerstwo Finansów) za 30 minut pracy w skali jednego miesiąca.

– W jednym z kontrolowanych szpitali ustaliliśmy, że 61,5 proc. osób otrzymywało dodatek za pracę powyżej 24 godzin w skali miesiąca, ale 38,5 proc. przypadków to takie, kiedy dodatek wypłacony był za pracę do 24 godzin w skali miesiąca”. – poinformowały inspektorki NIK.

Dodano także, że w analizowanym czasie 18 osób otrzymało dodatki covidowe za 30 minut pracy w skali miesiąca. Łącznie wypłacono w ten sposób 140 tys. zł. Dwóch medyków otrzymało dodatek covidowy za 40 minut pracy, dwie kolejne osoby ogromnym dodatkiem covidowym zostały wynagrodzone za czas pracy nieprzekraczający jednej godziny.

Jak poinformowała Bogumiła Mędrzak, co piąty medyk pracujący poniżej doby w skali miesiąca, dostał dodatek covidowy w kwocie od 14 do 15 tysięcy złotych.

NIK: Dodatek covidowy nie tylko za opiekę nad zakażonym SARS-CoV-2

Krótki czas pracy przy pacjentach zarażonych SARS-CoV-2 i jednoczesna wysoka wartość otrzymywanego świadczenia to jednak niejedyne bulwersujące doniesienia. Jak przekazała podczas posiedzenia kontrolerka NIK, tylko część medyków, którzy pobrali dodatek covidowy, miała realnie kontakt z chorymi.

Kontrola NIK wykazała, że wielu medyków, którzy otrzymali dodatek covidowy, w ogóle nie miało kontaktu z osobą zakażoną SARS-CoV-2.

– W jednym ze szpitali ustalono, że warunek bezpośredniego kontaktu z osobą zakażoną wirusem SARS-CoV-2 spełniało 10 proc. osób otrzymujących dodatek, a w 90 proc. były adnotacje: “nie można wykluczyć kontaktu z osobą zakażoną, chorą na COVID-19, w ciągu dwóch ostatnich tygodni wynik testu był ujemny, test nie został wykonany, czy nastąpiła odmowa wykonania testu przez pacjenta” – informowała Bogumiła Mędrzak – cytowana przez Interię.

Ciekawym doniesieniem płynącym z kontroli jest także kwestia przyznawania dodatków szpitalom na podstawie ilości “covidowych łóżek”. Jeden z nich – jak poinformowano w piątek – otrzymał dodatek covidowy na kwotę 71 milionów złotych, przy czym zapewniał od 63 do 88 łóżek. Inny, w którym liczba łóżek nie przekraczała 20, otrzymał dodatek covidowy w wysokości 45 mln. Trzeci z kontrolowanych szpitali zapewniał od 78 do 127 łóżek, a wysokość dodatku covidowego wyniosła “zaledwie” 7 mln zł.

Wynika z tego – na co zwróciła uwagę kontrolerka NIK -, że w przypadku jednego ze szpitali, po przeliczeniu liczby personelu medycznego otrzymującego dodatkowe świadczenie, na dostępne łózko covidowe przypadło od 21 do 31 osób.


Z wynikami kontroli NIK dotyczącej dodatków covidowych zapoznać można się na stronie Najwyższej Izby Kontroli.

Opracowanie: The Business Post

Czytaj dalej
Dzięki, że jesteś z nami. Dołącz do społeczności i bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami.
DOŁĄCZ
Total
6
Share