Adam Glapiński nie pozostawia złudzeń. Raty kredytów dalej będą rosły

Jeśli zastanawiasz się, czy raty kredytów dalej będą rosły, to szef Narodowego Banku Polskiego nie ma dobrych wiadomości. Kolejne podwyżki stóp praktycznie pewne.
czy raty kredytów będą rosły (1)
Adam Glapiński podczas piątkowej konferencji nie pozostawił złudzeń. Raty kredytów będą rosły. Zdjęcie NBP

Podczas czwartkowego posiedzenia Rada Polityki Pieniężnej po raz ósmy z rzędu podniosła stopy procentowe. W piątek na konferencji prasowej szef NBP Adam Glapiński tłumaczył konieczność tych podwyżek i – wręcz automatycznie – zapowiedział kolejne. To będą chude miesiące dla milionów kredytobiorców.

Adam Glapiński tłumaczy wzrost stóp procentowych

Na dzisiejszej konferencji prasowej, dotyczącej wczorajszej decyzji RPP, Adam Glapiński przekonywał, że działania Rady i Narodowego Banku Polskiego były i są adekwatne do sytuacji gospodarczej w Polsce i warunków makroekonomicznych panujących na świecie. Przypomnijmy, że wczoraj – po raz ósmy z rzędu – RPP zdecydowała na podniesienie stóp procentowych. Aktualna wysokość stopy referencyjnej wynosi już 5,25 proc. i jest najwyższa od 2008 roku.

Szef NBP wyjaśniał, że bank centralny działa “zdecydowanie”, aby w średnim okresie wyhamować inflację, która w kwietniu – wg. szacunków GUS – wyniosła już 12,3 proc. Szef banku centralnego dodał przy tym, że zaostrzona polityka monetarna Narodowego Banku Polskiego nie obniży inflacji w najbliższym czasie, “tu i teraz”.

– “My działamy zdecydowanie, wszelkimi dostępnymi środkami, jakie mamy – już więcej ich nie mamy, aby ta przejściowa inflacja się nie utrwaliła” – mówił dziś Adam Glapiński

Szef NBP: Sytuacja gospodarcza w Polsce jest bardzo dobra

Adam Glapiński przekonywał jednocześnie, że, mimo iż odczyty inflacyjne w Polsce są wysokie, a działania Rady mają na celu wyhamowanie popytu, to sytuacja gospodarcza w Polsce jest bardzo dobra. Jak oszacował, wzrost PKB za pierwszy kwartał tego roku powinien wynieść aż 8 procent.

– Mimo inflacji i napiętej sytuacji geopolitycznej, koniunktura w Polsce jest bardzo dobra. W I kwartale wzrost PKB przyspieszył prawdopodobnie aż do 8 procent.

Szef NBP dodał także, że również sytuacja na rynku pracy w Polsce jest aktualnie “bardzo dobra”, a zdecydowane działania banku centralnego pozwoliły na łagodne przejście przez kryzys związany z pandemią COVID-19. Jak podkreślił, Polska jest dziś “liderem wzrostu gospodarczego”.

Kolejne wzrosty stóp procentowych praktycznie pewne

Mimo że jeszcze miesiąc temu Adam Glapiński powstrzymywał się od wyrokowania czy zapowiedzi dotyczących ewentualnych dalszych wzrostów stóp procentowych, to na dzisiejszej konferencji narracja ta uległa już mocnej zmianie, a szef NBP uznał wprost, że kolejne podwyżki są praktycznie pewne.

– Rada Polityki Pieniężnej podnosi od kilku miesięcy stopy procentowe. Będziemy to robić nadal, aż osiągniemy pewność, że inflacja trwale się obniży – mówił Adam Glapiński i dodał, że “jak inflacja się zatrzyma w przyszłym miesiącu, to możemy stawać, ale wiadomo, że nie. To będzie jeszcze długi proces i niestety bolesny” – wyrokował szef NBP.

Glapiński zaznaczył także, że celem banku centralnego jest jednoczesne hamowanie inflacji i utrzymywanie wysokiego wzrostu gospodarczego oraz niskiego bezrobocia, co może tłumaczyć niższą od oczekiwanych 100 pb wczorajszą podwyżkę stóp.

„Chcemy, żeby podnoszenie stóp i walka z inflacją odbywały się przy utrzymaniu wysokiego tempa wzrostu gospodarczego i przy tak niskim bezrobociu, jak obecnie” – oświadczył szef Narodowego Banku Polskiego.

Glapiński: Rozumiem dramat rodzin

Podczas piątkowego wystąpienia Adam Glapiński odniósł się także do samych kredytobiorców, którzy w okresie historycznie niskich stóp procentowych masowo ruszyli po wieloletnie zobowiązania hipoteczne. Jak sam zauważył, ilość nowych kredytów mieszkaniowych wziętych w tym czasie, to nawet 300-330 tys. Wskazał jednak, że mimo iż raty kredytów w ostatnich miesiącach wzrastają, to “każdy bank miał obowiązek, święty obowiązek nakazany przez Komisję Nadzoru Finansowego” do obliczania zdolności kredytowej wg. wyższych stóp i informowania o ryzyku wzrostów stóp procentowych.

– Jest kryzys, grozi nam recesja pandemiczna i stopy są tak niskie, żeby pobudzić gospodarkę, żeby jednak nie stanęła, tylko żeby się rozwijała. Ale kryzys minie i stopy pójdą w górę – mówił Glapiński, sugerując, jak należało patrzeć na ostatnie lata niezwykle niskich stóp procentowych i jak banki powinny informować swoich klientów.

Dodał także, że “jeśli jakieś banki o tym nie informowały czy jacyś urzędnicy, no to warto o tym KNF poinformować” – oświadczył Adam Glapiński. Wskazał również, że nie jest to zadanie Narodowego Banku Polskiego.

Glapiński przekonywał dziś także, że rozumie sytuację, w jakiej znaleźli się Ci kredytobiorcy, którzy zaciągnęli kredyty hipoteczne w czasie praktycznie zerowych stóp procentowych, w których jednocześnie uderzyła zwyżka oprocentowania kredytów, jak i sama inflacja.

“Rozumiem dramat rodzin, bo one się zetknęły z dwojaką sytuacją. Wzrosły te raty – dla około 300-330 tysięcy kredytów, które były wzięte w okresie tych niskich stóp, wzrosły radykalnie, czasem nawet dwukrotnie, natomiast jednocześnie wzrosły koszty utrzymania domu” – mówił Glapiński.

Pochwalił przy tym działania rządu zmierzające do powiększenia Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, z którego mogą skorzystać osoby mierzące się z problemami w spłacie rat.

Total
15
Shares
Related Posts